piątek, 13 kwietnia 2012

Rozdział 4

Nie mogę tej sytuacji tak zostawić. Muszę porozmawiać z Zaynem. Muszę to jakoś naprawić...
- Bella... co się stało Harry'emu? - zapytał Liam, siadając obok mnie na stołówce.
- To moja wina.... Wiesz może gdzie jest Zayn?
- Tu jestem - usiadł obok mnie
- To ja nie będę Wam przeszkadzać - Liam uśmiechnął się, po czym odszedł.
- Bella... to moja wina. Tak nie może być. Pamiętam dobrze jak Harry opowiadał mi o waszym spotkaniu na lotnisku, a potem gdy zobaczył cię w szkole. Źle postąpiłem. Bella, możesz coś mi obiecać? - spojrzał na mnie oczami słodkiego psiaka
- Jasne, ale co?
- Będziemy przyjaciółmi. Będziemy sobie nawzajem pomagać, okej?
- Oczywiście. - powiedziałam z uśmiechem
- A teraz idź porozmawiać z Harrym. On naprawdę coś do ciebie czuję.
Przytaknęłam głową i wstałam. Zaczęłam szukać Harry'ego. W stołówce go nie było, na korytarzach przy salach do lekcji także.
- Pewnie jest przy swojej szafce - pomyślałam
Skręciłam w stronę szafki Harry'ego i zobaczyłam go stojącego przy swojej szafce. Z dziewczyną. Dziewczyna bawiła się jego włosami i wydać było, że go podrywa. Patrzyłam na nich jeszcze parę sekund i zaczęły mi łzy lecieć z oczu. Zaczęłam biec z powrotem do stołówki.
- Co się stało?!- zapytał Zayn widząc mnie rozpłakaną.
- On... on.... - nie mogłam nic przez siebie powiedzieć. - Jakaś dziewczyna....blondyna....bawiła się jego włosami, śmiali się...i.....i....- ledwo udało mi się to powiedzieć.
- Już spokojnie - powiedział to przytulając mnie.
- Nie martw się tym, Bells - powiedziała Emily, słysząc naszą rozmowę i podchodząc do mnie. - Ta blondyna to Caroline. Niezła z niej suka. Do każdego chłopaka tak podchodzi.
- Zaraz wrócę. - powiedział Zayn i już go nie było.
- Bella! Bella! Spójrz na mnie. - krzyknęła do mnie Emily. - Nie martw się. To jest po prostu nieporozumienie. Zaraz sobie wszystko wyjaśnicie.
- Nie mam ochoty z nim gadać! Niech sobie pogada z tą.... Caroline. - krzyknęłam wściekła.
- Zachowujesz się jak dziecko! Wszystko będzie dobrze. Obiecuję. - przytuliła mnie.
Zadzwonił dzwonek i ruszyłam z Emily do sali, w której miałyśmy następną lekcje. Historie... na której siedzę z Harrym w ławce. Em, miała rację. Wyjaśnmy sobie tę sytuacje i będzie dobrze. Wchodząc do sali zobaczyłam, że obok ławki mojej i Harry'ego stoi Caroline i gada z Harrym. Nieźle się przy tym bawili. Ich śmiechy można by usłyszeć na końcu korytarza. Przeszłam obok Harry'ego nie patrząc na niego i podeszłam do Nialla.
- Mogę z Tobą na tej lekcji usiąść? - zapytałam
- Jasne - odpowiedział radośnie
Zaczęła się lekcja. Nie wiem nawet o czym była. Zauważyłam, że Louis, który siedzi za Harrym bierze od niego małą karteczkę i podał mi ją. Było na niej napisane:
''Stało się coś?''
Od razu wzięłam długopis i napisałam:
''Dobrze powinieneś wiedzieć''
Podałam karteczkę Louisowi i skupiłam się na tym co mówi nauczyciel. Po dwóch minutach Lou znowu podał mi karteczkę.
''Przepraszam. Po prostu się wściekłem. A z Caroline tylko rozmawiałem. Wiem jaka z niej suka..''
Czytając to zrozumiałam, że źle postąpiłam. Nie wiem dlaczego tak bardzo się wkurzyłam. Ta sprawa jest cholernie trudna i dziwna. Znam Harry'ego już cały miesiąc... No tak już miesiąc tu jestem. Dokładnie pamiętam ten dzień, kiedy się poznaliśmy. Wracając do tej sprawy to rzeczywiście była to tylko rozmowa. To ONA go podrywała, nie ON ją. Chciałam odpisać na liścik, ale zauważyłam, że Harry wstał z ławki. Zrobiło się cicho i wszyscy spojrzeli na niego.
- Bella... Kocham Cię. - powiedział uśmiechając się tym swoim słodkim uśmiechem.
Wszyscy w klasie zaczęli krzyczeć i bić brawa.
- Ona z pewnością też cię kocha. - powiedział stanowczo nauczyciel. - A teraz siadaj.
Przez resztę lekcji ciągle się z Harrym uśmiechaliśmy do siebie. Gdy zabrzmiał dzwonek Harry stanął przy ławce, na której siedziałam.
- Więc...hm....masz plany na dzisiaj? - zapytał nieśmiało Harry, trzymając się za tył swojej głowy.
- No nie wiem...a co? - uśmiechnęłam się
- Bo ten.. może byśmy...
- .....poszli na randkę? - dokończyłam za niego
-O no! To właśnie chciałem powiedzieć. Będę u ciebie o 8! - powiedział i od razu gdzieś pobiegł.
Zaczęłam śmiać się pod nosem. Jaki on jest słodki... a szczególni wtedy, kiedy jest nieśmiały. Jeszcze dwie lekcję i wracam do domu.

                                                            * * *

- Tato! - zawołałam wchodząc do domu - Dzisiaj o 8 wychodzę, okej?
- Jasne, skarbie. A gdzie? - zapytał, zakładając buty i kurtkę.
- Gdzie...to nawet nie wiem. Wychodzę z Harrym. Harrym Stylesem.
- Dobrze, kochanie. Nie wróć za późno. Ja pędzę do pracy, bo zapomniałem czegoś. Do zobaczenia. - powiedział i wyszedł.
Od razu pobiegłam wziąć prysznic i ubrać się w coś odpowiedniego. Zrobiłam sobie włosy lokówką, założyłam sukienkę i do tego sweterek. Zerknęłam na zegarek. Była 20:05. Harry spóźnia się już 5 minut. Usiadłam na fotelu w przedpokoju i tak siedziałam i myślałam. Spojrzałam znowu na zegarek. Była 20:50. To chyba już przesada! Mógł przynajmniej zadzwonić. Wściekła wstałam i ruszyłam w stronę schodów, gdy zabrzmiał dzwonek. Podeszłam do nich i otworzyłam je.
- Zayn? Co ty tu robisz? - zapytałam zdziwiona
- Harry mnie przysłał. Chodź zobaczysz co dla ciebie chłopak przygotował.
Na oczy zawiązał mi chustę i zaczął prowadzić. Przez całą drogę, prawie w ogóle się nie odzywał, a za każdym razem, gdy pytałam się go dokąd mnie prowadzi, odpowiadał, że zobaczę.
- Już. - zabrał chustę z moich oczu i odszedł.
Znajdowałam się w ogrodzie. W pięknym ogrodzie. Było pełno zieleni, a na drzewach i krzewach były powieszone lampki, które ślicznie się świeciły. Zobaczyłam Harry'ego. Siedział na kocu, znajdującym się na trawie i uśmiechał się do mnie.
- Mogłeś zadzwonić. - krzyknęłam do niego.
- By zepsuć niespodziankę?
- Nie, żebym wiedziała dlaczego się spóźniasz.
- Przepraszam. Szykowałem to wszystko z Zaynem, nawet pozwolił nam być w jego ogrodzie i nie zerknęłem na zegarek.
- Ślicznie tu jest. - podeszłam do harry'ego i przytuliłam go.
Harry schylił głowę i pocałował mnie w usta. Byłam w raju. Księżyc pięknie świecił, było ciepło i spędzałam czas z osobą, która mnie kochała, którą ja kochałam. Przez ten cały miesiąc okłamywałam się, że jest inaczej.
- Przygotowałem mini piknik. - powiedział wyciągając z koszyka jedzenie
- Nie musiałeś.
- Musiałem. Dla ciebie ja...
- Co dla mnie? - przerwałam mu
- Bella, kocham cię. Tak, kocham cię! Przez parę dni próbowałem ci to jakoś powiedzieć, ale bałem się..
- Czego się bałeś? Może... ja też do ciebie coś czuję..
- Naprawdę? - pojawił się błysk w jego oczach.
- Tak. - przybliżyłam się do niego.- Przez jakiś czas usiłowałam wmawiać sobie, że jest inaczej.
- To super! nawet nie wiesz jak jestem szczęśliwy.
Było już dość późno więc poprosiłam Harryego, by odprowadził mnie do domu. Przed moim domem całowaliśmy się jeszcze z 10 minut i szczęśliwa weszłam do domu.
- A co ty taka w skowronkach? -zapytał tata
- Jestem po prostu zakochana. - powiedziałam ściągając buty
- Zakochana? w twoim wieku?
- wiek to tylko liczby, tato. Nie ważne ile ma się lat. Najważniejsze jest to, by wiedzieć jakie to jest uczucie zakochać się.
- Mądrze powiedziałaś, córeczko. - pocałował mnie w czubek głowy. - Dobranoc.
- Dobranoc.
Poszłam do swojego pokoju i napisałam e-maila do mamy. Postanowiłam odpisać na e-maile od moich byłych przyjaciółek: Sarahy, Blair i Jenny.




Wreszcie dodałam nowy rozdział!
Co o nim myślicie? :)
Naprawdę proszę Was piszcie mi prawdę co myślicie o moim opowiadaniu i rozgłaszajcie go innym! Bo nie wiem czy mam dalej pisać.
Mój twitter - @AskHarryStyles

7 komentarzy:

  1. Pisz śmiało, całkiem dobrze Ci to wychodzi. Szkoda, tylko że akcja tak szybko się dzieje. Czekam na nowy rozdział ;)
    @Cathie_tomlison, z tt ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny : D pisz dalej : )
    http://youstealmyhearttonight.blogspot.com/ --> to jest mój. liczę na miły komentarz : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się tylko pisz szybciej :D Trochę akcja jest za szybko, ale tak to jest w porządku :D

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny :)
    zapraszam do mnie http://slodkiezyciewlondynie.blogspot.com/ ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Boski rozdział, nie mogę się doczekać co będzie dalej ;) break-a-promise.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Super :) Czekam na kolejny rozdział !

    Zapraszam też do siebie -> www.one-direction-fever.blogspot.com
    Czekam na opinię i zapraszam do obserwujących :) xx

    OdpowiedzUsuń